Obrotomierz odrazu Ci mówie że jest podpięty z tego co wiem do cewki bo im szybciej jedziesz tym szybciej impulsy leca przez cewke i tak działa obrotomierz w naszych moto.. A co do licznika to chyba te gumowe podkładki i to wszystko bo w chińczyku nic nie bedzie dobrze..
DoradziÂłem Ci coÂś..? WciÂśnij 'pomĂłgÂł' albo postaw piwko.. ________________________________________________
Pal gume a nie dusze..
to te wibracje robią wszystko. Rozpędź się i złap sprzęgło wszytko ucichnie a licznik zacznie od razu elegancko pokazywać. Motory takie jak Suzuki, Yamaha czy Honda, mają gumowe tuleje w mocowaniu silnika które dobrze tłumią wibracje. A one kręcą się wiele więcej niż nasze motorki . Ja może też takie tuleje u tokarza spróbuje dorobić.
Szczerze to wibracje mi aż tak nie przeszkadzają, ale te liczniki głupieją
Mnie to denerwuje czasami bo mam popękane plastiki nie wiem czemu nawet i jak są wyższe obroty to to wszystko zaczyna sie trząść i bardzo zakłuca dźwiek silnika..
Szczerze to wibracje mi aż tak nie przeszkadzają, ale te liczniki głupieją
Że by zegary tak ci nie latały wystarczy, że by licznik delikatnie potarzam delikatnie był przykręcony. Najlepiej samo kontrujące i tak ze by on wisiał to wtedy będzie ci ładnie pokazywał. Bo jeśli go skręcisz na chama to będą Skazówki skakać.
Ja też mam wibracje w ogarze 900 tylko ze na siedzenie mi wibruje tez ze normalnie jak by dziewczyna usiadła to by miała przyjemność
I nie wiem jak zrobić zeby to nie wibrowało??
Tak jak wcześniej pisałem gumowe tuleje tłumią wibracje. Podkładki które sami włożymy pomiędzy mocowania silnika na pewno pomogą, ale na chwile później one się przetną.
Na razie mam garaż zajęty i nie bardzo mogę kombinować, ale w najbliższym czasie postaram się coś zrobić z wibracjami i licznikiem.
Gumowe tuleje to jest moje zdanie, może się mylę
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony pt 11 mar, 2011 przez toldi, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja miałem straszne wibracje. Myślałem że 110 załatwiłem..
A okazało się że śruby mocowania się mocno poluzowały.
Teraz dokręciłem maksymalnie, że klucz 17 oczkową COVAL'a połamałem Na moje nieszczęście trafiły prosto w siurka Dobrze że przez spodnie, ale i tak bolało.