Oto mój sprzęt. Niektórzy go znają. Reakcje są skrajne od "aleś go zrobił bombastycznie" do "matko, co za złom". Pokazuję co można zrobić, jako alternatywę dla agrotuningu, pseudo-sport-tuningu, bobbera czy "poleranta".
"Rasowy" ratbike wygląda podobnie jak styl Madmax, jednak do stanu madmaksowego chodzi w toku ewolucji i użytkowania, co może zająć kilka lat. Mój Kingway Naked jest gdzieś w połowie tej drogi. Wszystko, co dorobiłem, było mi po prostu potrzebne. Żadnego ozdabiania. Np. jeśli trzeba było na czymś zamontować kufer, po prostu przyspawałem dwa kątowniki na odpowiedni rozstaw i pomalowałem, żeby rdza nie zżarła.
Wygląd takiego sprzęta nie jest zamierzony, jest wypadkową tego, co było potrzebne właścicielowi do jazdy.







