więc wszystkim Elo!
Mój problem polega na tym że nie da się go odpalić na różne sposoby,zmieniłem na 72ccm w tamtym roku i trudno odpalał ale po jakimś czasie "załapał" i można było jeździć.Teraz w ogóle nie da się go zapalić więc postanowiłem że wymienię tłok,świecę ale nie wiem czy to pomoże bo wydaje mi się że coś może być z elektryką....
Rozebrałem cylinder,głowicę i na zaworze wylotowym były dziwne resztki tego jakby silikonu czerwonego z uszczelki,do tego okazało się że tłok jest lekko przytarty,podobnie jak ten tłok
.
Jak myślicie co jest przyczyną?? Elektryka czy jak wymienię tłok i świecę to ruszy?
Dodatkowo zamieszczam filmik z tym problemem z którym męczę się już rok
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=a9mjLdGWxjM[/youtube]
Na filmiku po ileś tam kopnięciach odpala i dało się później jeździć jak wyregulowałem gaźnik a teraz to w ogóle nie da się odpalić.




Gaźnik też był czyszczony i to dokładnie przy wymianie ale teraz jeszcze raz go wyczyszczę i sprawdzę. Kumpel mi mówił że może wina leżeć po stronie świecy bo jej stan nie najlepszy,aha i przy próbie odpalania gdy wykręcę świecę jest za każdym razem zalana 
10min kopania jak nie dłużej,na starter nie ma co bo aku rozładuje się
Gaźnik czysty bez zanieczyszczeń ale dla pewności wyczyściłem.