Najechałem w 3 tyg, albo 4 tyg 800 km i mam pewien problem, a nawet dwa, chodzi o to, że jade sb 50 km/h na 4 równe obroty, dodaje gazu i na chwilę go przymula tak jak by robił blybylyby i jedzie dalej wchodzą dalej na obroty.
Druga sprawa, kończę jazdę staję i chodzi na obrotach 2k ale pochodzi z 5 sekund i gaśnie powoli co jest? regulacja obrotów nie wchodzi w grę bo jak zrobie za duże to będzie ryczał na postoju jak głupi, a tak stoję i ustępuję pierwszeństwa i mi gaśnie, co robić?






Nie wiem.


